hej hej, zapraszam na szybkie denko. Pewnie znowu o czymś zapomniałam, ale staram się bardziej przyłożyć w tym miesiącu haha Jeju jak on pachniał 🥳 Razem z mgiełką było to super combo zapachowe. Dość lekka i płynna konsystencja, delikatnie nawilżał. Tutaj niestety nie polubiłam się z zapachem, ale dobrze nawilżał. Jak widać zużyłam do końca 🙇 PIĘKNY ZAPACH. Elegancki. Czysty. Uwielbiam tę markę za zapachy. Perfumy, żele, płyny do prania, wszystko. Dobrze nawilżał, ale liczyłam też na lekkie rozjaśnienie. Nie używałam go codziennie, bo bałam się połączenia ze składnikami aktywnymi, więc może dlatego działał tak, a nie inaczej. Taka żelkowata, przyjemna konsystencja. Szybko go zużyłam, na początku trochę toporny, ale dobrze mi zmywał makijaż, nic mnie nie zapchało. Przy balsamach do demakijażu nie oceniam zmywania makijażu oczu, bo do tego używam płynów micelarnych. Tutaj o wiele bardzi...
Jak widać po moim profilu, nie sięgam często po treści naukowe. Zdecydowanie bliżej mi do głupiutkich romansów i ewentualnie kryminałów niż do publikacji pełnych badań i przypisów. Czasami jednak warto wyjść ze swojej czytelniczej strefy komfortu - szczególnie wtedy, gdy temat dotyczy bezpośrednio nas, kobiet. A trudno o coś bardziej związanego z kobiecym zdrowiem niż hormony. Książka „Estrogen. Kobieca siła” to wznowienie anglojęzycznej publikacji autorstwa Avrum Bluming i Carol Tavris, która kilka lat temu wzbudziła sporo dyskusji w środowisku medycznym i wśród czytelniczek. Oryginał zebrał wysoką ocenę (4,3⭐ przy 2700 opiniach na Goodreads), a wiele kobiet pisało, że książka dosłownie „otworzyła im oczy”. To bardzo treściwa publikacja - pełna badań, statystyk, odniesień do konkretnych analiz i historii medycznych. Momentami bywa trudna i wymagająca skupienia. To nie jest książka, którą czyta się jednym tchem wieczorem przed snem. Kilka razy musiałam ją odłożyć, żeby...