Przejdź do głównej zawartości

denko kosmetyczne styczeń 2026

hej hej,

nowy rok, nowe postanowienia, więc może uda mi się regularnie dodawać posty. Albo w miarę regularnie. 

Tym razem przychodzę z kosmetykami, które zużyłam w poprzednim miesiącu. O każdym napiszę parę słów. Nie przemyślałam tego, że będę pisać takiego posta, dlatego zdjęcia są z różnej parafii, a niektórych nawet nie zrobiłam, więc posłużę się grafikami z internetu. 
Na następny miesiąc może bardziej się zorganizuję 🙇


Serum z jednym z moich ulubionych składników, czyli z kwasem hialuronowym. Dla mnie to zawsze bezpieczna pozycja. To była już moja druga buteleczka, więc to dużo znaczy, bo mam tyle kosmetyków kupionych do testowania, że raczej nie wracam do tych samych 🤣

super esencja, używałam jej na wakacjach za granicą, pod makijaż, w różnych sytuacjach i mnie nie zawiodła. ma konsystencję taką trochę okluzyjną, a ja bardzo takie lubię. razem z serum i kremem, albo nawet samym kremem buzia była bardzo nawilżona. 

bardzo się bałam tego żelu przez nicynamid w składzie, ale to jak zadziałał na moją skórę 🫨 używałam go rano i wieczorem, czasami po pierwszym myciu dawałam go jeszcze raz na buzię i chwilę zostawiałam, bo nie chciało mi się robić peelingu 🤣 coś czuję, że kupię go ponownie.


uwielbiam takie pierdółki. tej esencji używałam całkiem przed nałożeniem zwykłego toniku jako dodatkowe nawilżenie. dla mnie fajny bajer, bo lubię dużo produktów nawilżających, spokojnie można jej używać jako toniku przed serum i też sobie poradzi.

hear my out. 
ten żel. 
z butelki pachniał dla mnie mocno średnio, ale jak już kupiłam to trzeba było zużyć. 
jak bardzo się zdziwiłam, kiedy poczułam zapach takiego jesiennego ciasteczka. trochę takiej cynamonki. już za nim tęsknię. 

bardzo poprawna odżywka, używałam jej jako pierwszego kroku w pielęgnacji, robiła mi jako fajny podkład pod resztę kosmetyków i zmiękczała włosy. 
wyjątkowo jak na onlybio szybko się skończyła, bo u mnie te odżywki starczają czasem nawet na parę miesiący. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Eksplozja na trzy serca" Flash Bang Meghan March

Hej hej,  "Eksplozja na trzy serca" to moja pierwsza okazja do zapoznania się z twórczością autorki. Zdecydowanie nie skupiłam się na opisie i wątek apokalipsy mnie zaskoczył. Mimo wszystko bardziej nie plus niż na minus, bo poczułam, że może być to coś innego. Niestety jak dla mnie autorka średnio sobie poradziła z poprowadzeniem akcji. Miałam wrażenie, że autorka po prostu wybrała sobie inne tło, które jako tako próbowała nakreślić, ale bez żadnej głębi i wsadziła do niej sceny erotyczne, bo wiadomo, że takie się sprzedają. Trochę szkoda, bo czuć zmarnowany potencjał. Porzucony wątek o uratowanej kobiecie z traumą, no bo w sumie nie chciała ona spędzać czasu z Rowan, czyli główną bohaterką, więc sobie po prostu była gdzieś tam w tle. Rowan w sumie też została porwana, ale obeszło się bez jakiejś głębi w tych wydarzeniach. Ogólnie cała książka była dość prosta i płytka, na jeden raz i raczej nie zapadnie w pamięć.  Nie będę się czepiać określeń podczas stosunku, bo jest to t...

"100 dni słońca" Abbie Emmons

Hej hej, pominę długi post z wyjaśnieniami czemu powrót na bloga tyle mi zajął. Zmieniłam nazwę, poczujemy się jakbym robiła to od nowa i nadal rozmawiajmy o książkach! Szukacie czasami czegoś dla nastolatków, ale boicie się topki i propozycji w empiku? No cóż, nic dziwnego. Z tego powodu dzisiaj mam dla was wspaniałą lekturę dla małych i dużych bez podtekstów, przekleństw, agresji i wszystkiego, co lubią nastolatki (i autorki książek młodzieżowych).  Po "100 dni słońca" sięgnęłam przez przypadek, nie kojarzyłam jej za bardzo z mediów, szukałam czegoś dla nastolatków, ale nie w wulgarnym stylu. Dostałam ciepłą opowieść o odwadze i stawianiu czoła swoim problemom, idealną dla kogoś, kto potrzebuje otuchy.   Po opisie nie byłam przekonana do fabuły - bałam się, że będzie ckliwa. Nastolatka w wyniku wypadku traci wzrok, ale jej diagnoza opiewała na 100 dni, po których była wysoka szansa na jego odzyskanie. Mimo tego Tessa bardzo przeżywała tę utratę i całkowicie zamknęł...

#5 Recenzja "Pozłacana rybka" Barbara Kosmowska

Hejka ! Autor: Barbara Kosmowska Tytuł polski/tytuł oryginału: Pozłacana rybka Wydawnictwo: Literatura Liczba stron: 153 Fabuła : Alicja zawsze była Bardzo Rozpieszczoną Jedynaczką. Przynajmniej pisze tak o sobie w listach do samej siebie. Zawsze nią była, ale do czasu, gdy jej rodzice wzięli... rozwód. A do tego jej ojciec po jakimś czasie znajduje sobie nową, młodszą od siebie partnerkę, Klaudię, nazywaną przez Alicję Miss Lata. Dziewczynie było ciężko się z tym pogodzić, a co dopiero, gdy dowiedziała się, że Klaudią spodziewa się dziecka... Czyli młodszego brata Alicji. O ile na początku Alicja nie chce tego zaakceptować, to później zaczyna godzić się z sytuacją i faktycznie traktuje Fryderyka jak brata. Pamięta o nim na wakacjach u dziadków, gdzie robi dużo zdjęć - jedne właśnie dla Frycka, ujęcie jaszczurki. Do tego Alicja ma chłopaka, Roberta, który nie jest byle jakim chłopakiem! Jest skrzypkiem, a Alicja potrafi znaleźć w nim cale mnóstwo zalet, pod względem ...