Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

"Jak robić rzeczy, których nie chcesz robić" Peter Hollins

W czasach, gdy rozpraszacze są dosłownie wszędzie, a odkładanie rzeczy na później stało się czymś normalnym, książki o samodyscyplinie pojawiają się na rynku bardzo często. „Jak robić rzeczy, których nie chcesz robić” to jedna z takich pozycji - krótka, konkretna i nastawiona na praktykę. Autor skupia się przede wszystkim na tym, skąd bierze się brak motywacji i tzw. „lenistwo”. Co ciekawe, nie traktuje go jako jednej rzeczy - pokazuje, że może ono wynikać np. ze strachu, zmęczenia, braku celu czy po prostu przyzwyczajenia do komfortu.  W książce znajdziemy też różne techniki radzenia sobie z odkładaniem rzeczy na później - od bardzo znanych (jak robienie najtrudniejszego zadania na początku dnia), po bardziej „psychologiczne” podejście, np. pracę z dyskomfortem czy budowanie nawyków niezależnych od motywacji.  To wszystko jest podane w dość prosty sposób, bez zbędnego rozwlekania. To zdecydowanie książka, którą czyta się szybko – ma około 150 stron, wi...

"Dzika nadzieja" Donna Ashworth

Książka „Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni” autorstwa Donna Ashworth to zbiór poezji, który czyta się szybko i dość przyjemnie. Teksty są krótkie, proste w odbiorze i mają taki typowo refleksyjny, momentami kojący klimat. Nie jestem jakąś wielką fanką poezji, ale potrafię ją docenić i widzę, kiedy może naprawdę poruszyć innych. W tej książce było kilka wierszy, które faktycznie mi się spodobały - były dość życiowe i łatwo było się w nich odnaleźć. Dla mnie jednak ogólny wydźwięk tej książki był trochę bardziej skierowany do starszych kobiet. Pojawiają się tematy macierzyństwa, przemijania czy menopauzy. Czuć też taki vibe osoby, która dużo w życiu przeżyła, często stawiała innych na pierwszym miejscu i teraz próbuje się z tego uwolnić, odzyskać siebie i znaleźć w tym wszystkim nadzieję. Niektóre fragmenty naprawdę trafiają i mogą dać chwilę zatrzymania czy refleksji, ale nie jest to raczej coś, co mocno mnie poruszy...

"The moon effect" Katarzyna Szpotakowska

„The moon effect” autorstwa Katarzyny Szpłotakowskiej to książka z ciekawym pomysłem i wyraźnie wyczuwalnym klimatem nadprzyrodzonym, który może przyciągnąć fanów tego typu historii. Czyta się ją dość szybko, a sama fabuła jest dynamiczna i pełna różnych wydarzeń. W trakcie lektury momentami brakowało mi jednak większej głębi w kreacji bohaterów - ich decyzje nie zawsze były dla mnie w pełni przekonujące, przez co trudniej było mi się z nimi utożsamić. Niektóre wątki wydawały się też potraktowane dość skrótowo. Przykładowo relacja z jednym z bohaterów na początku historii pojawia się i znika, by później wrócić, a reakcja głównej bohaterki była też dla mnie zbyt emocjonalna, co dla mnie było trochę zaskakujące i nie do końca spójne.  Podobnie w innych fragmentach miałam wrażenie, że pewne wydarzenia mogłyby zostać bardziej rozwinięte, aby jeszcze lepiej wybrzmiały i miały większy wpływ na odbiór całości. Przeskok czasowy w fabule również był dość wyraźny i zmienił sposób...

"Przebudzona potęga podświadomości" dr Joseph Murphy

Od tego autora wiele osób zaczęło swoją przygodę z pracą z podświadomością i manifestacjami (w tym ja). Z racji tego, że trochę w temacie już siedzę, to nie było tutaj dla mnie nowych informacji, ale dobre utwardzenie starych i usystematyzowanie wiedzy.  To jedna z tych pozycji, które niekoniecznie uczą czegoś zupełnie nowego (chociaż mogą) , ale świetnie utwierdzają w przekonaniach i przypominają, jak ważne jest nasze nastawienie i sposób myślenia. Dużym plusem jest to, że znajdziemy tu naprawdę sporo gotowych afirmacji i to na bardzo różne obszary życia: od zdrowia, relacji i sukcesu, aż po bogactwo, spokój czy rozwój osobisty. Jeśli ktoś nie wie, jak zacząć, to książka praktycznie prowadzi za rękę. Poza afirmacjami pojawiają się też konkretne techniki pracy z podświadomością, takie jak wizualizacja, medytacja, czy różne metody utrwalania nowych przekonań. Dzięki temu to nie jest tylko teoria, ale też coś, co można realnie wdrożyć. Warto też zwrócić uwagę na liczne hi...

"Płonące dziewczyny" C.J.Tudor

hej hej,  Książka ogólnie mi się podobała i czytało mi się ją naprawdę dobrze. Historia jest pełna zagadek, tajemnic i stopniowo odkrywanych sekretów z przeszłości. Podobało mi się to, że na końcu wszystkie wątki zaczynają się ze sobą łączyć i dostajemy wyjaśnienie tego, czemu tak wiele historii pojawia się jednocześnie.  Autorka też zastosowała krótkie rozdziały z intrygującą końcówką, przez co chciałam ciągle doczytać dalej, a następny rozdział dotyczył z reguły drugiej postaci i tak na zmianę, przez co ciągle czytałam.  Mała miejscowość, w której dzieje się akcja dodaje dodatkowego napięcia, bo w pewnym momencie liczba potencjalnych podejrzanych nam się kończy. Łatwiej też zapamiętać kto jest kim.  Bardzo polubiłam też główną bohaterkę – była ciekawie napisana i podobało mi się, że zdawała sobie sprawę ze swoich wad. Dzięki niej fabuła wydawała się bardziej osobista i momentami naprawdę trzymała w napięciu. Mam jednak wrażenie, że autorka momentami tro...

„Demoniczne dwudziestolecie” Paulina Drożdż

hej hej „Demoniczne dwudziestolecie” Pauliny Drożdż to bardzo ciekawa i treściwa książka pokazująca mniej oczywiste oblicze dwudziestolecia międzywojennego. Publikacja jest podzielona na krótkie rozdziały, z których każdy przedstawia inną historię lub zjawisko z tamtego okresu. Dzięki temu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Autorka opiera się na konkretnych źródłach, dodaje przypisy oraz zdjęcia, co sprawia, że książka ma nie tylko charakter popularnonaukowy, ale też dokumentalny. Widać jej duże zaangażowanie i widzę w tym temacie. Pozwala spojrzeć na znaną epokę z zupełnie innej strony i odkryć historie, o których rzadko mówi się w podręcznikach. To świetna propozycja dla osób, które lubią krótsze, dobrze opracowane historie i chcą dowiedzieć się czegoś więcej o mniej oczywistych aspektach przeszłości bez sięgania po typowo ciężkie, historyczne książki. Za książkę dziękuję wydawnictwu. 

denko kosmetyczne luty 2026

hej hej,  zapraszam na szybkie denko. Pewnie znowu o czymś zapomniałam, ale staram się bardziej przyłożyć w tym miesiącu haha Jeju jak on pachniał 🥳 Razem z mgiełką było to super combo zapachowe. Dość lekka i płynna konsystencja, delikatnie nawilżał.  Tutaj niestety nie polubiłam się z zapachem, ale dobrze nawilżał. Jak widać zużyłam do końca 🙇 PIĘKNY ZAPACH. Elegancki. Czysty. Uwielbiam tę markę za zapachy. Perfumy, żele, płyny do prania, wszystko.  Dobrze nawilżał, ale liczyłam też na lekkie rozjaśnienie. Nie używałam go codziennie, bo bałam się połączenia ze składnikami aktywnymi, więc może dlatego działał tak, a nie inaczej. Taka żelkowata, przyjemna konsystencja.  Szybko go zużyłam, na początku trochę toporny, ale dobrze mi zmywał makijaż, nic mnie nie zapchało. Przy balsamach do demakijażu nie oceniam zmywania makijażu oczu, bo do tego używam płynów micelarnych.  Tutaj o wiele bardzi...