Książka „Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni” autorstwa Donna Ashworth to zbiór poezji, który czyta się szybko i dość przyjemnie. Teksty są krótkie, proste w odbiorze i mają taki typowo refleksyjny, momentami kojący klimat.
Nie jestem jakąś wielką fanką poezji, ale potrafię ją docenić i widzę, kiedy może naprawdę poruszyć innych. W tej książce było kilka wierszy, które faktycznie mi się spodobały - były dość życiowe i łatwo było się w nich odnaleźć.
Dla mnie jednak ogólny wydźwięk tej książki był trochę bardziej skierowany do starszych kobiet. Pojawiają się tematy macierzyństwa, przemijania czy menopauzy. Czuć też taki vibe osoby, która dużo w życiu przeżyła, często stawiała innych na pierwszym miejscu i teraz próbuje się z tego uwolnić, odzyskać siebie i znaleźć w tym wszystkim nadzieję.
Niektóre fragmenty naprawdę trafiają i mogą dać chwilę zatrzymania czy refleksji, ale nie jest to raczej coś, co mocno mnie poruszyło. Mimo wszystko dobrze się czyta przemyślenia, które samemu się czasami ma.
Komentarze
Prześlij komentarz