Przejdź do głównej zawartości

Suma wszystkich strat - Anna Paluszak

„Suma wszystkich strat” to książka, która skupia się na różnych stylach charakteru i pokazuje, jak wpływają one na nasze codzienne funkcjonowanie - sposób myślenia, reagowania i budowania relacji.
Już od początku widać, że nie jest to typowy poradnik z ogólnikami. Autorka rozkłada temat na konkretne „style”, przypisane do różnych potrzeb, takich jak potrzeba bezpieczeństwa, bliskości, niezależności czy poczucia własnej wartości. Dzięki temu łatwiej odnaleźć siebie w tych opisach i zobaczyć, skąd mogą wynikać nasze reakcje.
Dużym plusem tej książki są quizy przypisane do każdego stylu. To właśnie one sprawiają, że czytanie staje się bardziej angażujące - nie tylko przyswajasz wiedzę, ale też na bieżąco możesz sprawdzać, co najbardziej do Ciebie pasuje. To daje wrażenie, że książka jest bardziej „o Tobie”, a nie tylko teorią.


Bardzo podobało mi się też to, że wszystko jest dokładnie wyjaśnione i pokazane z różnych stron. Autorka nie skupia się tylko na zachowaniu, ale zwraca uwagę również na takie aspekty jak postawa ciała czy sposób bycia. Dzięki temu opisy są bardziej pełne i łatwiej je przełożyć na realne życie.
Książka momentami skłania do zatrzymania się i refleksji - nie tylko jak zaczynasz widzieć siebie w tych schematach, ale i zaczynasz się zastanawiać ile ludzi wokół Ciebie może się tak zachowywać, a my o tym nie wiemy.


Podsumowując — to bardzo ciekawa i wartościowa pozycja dla osób, które chcą lepiej zrozumieć siebie i swoje mechanizmy działania. Dzięki połączeniu teorii z praktyką (quizy, przykłady) książka nie jest nudna i naprawdę angażuje.

współpraca recenzencka 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie sierpnia 2024

hej hej, to był bardzo intensywny miesiąc, który odbił się na moim wyniku książkowym. W porównaniu z poprzednimi miesiącami przeczytałam tylko 7 książek, ale ogólnie uważam, że to AŻ 7 książek. Pobieżnie je dzisiaj wam przedstawię. Na pierwszy ogień leci "100 dni słońca", o której napisałam recenzję, którą możecie przeczytaj tutaj . Nadal bardzo polecam ⭐ Później przeczytalam "Barwę ciszy", która czekała milion lat na półce. Zaczęłam pisać do niej recenzję, jednak nie udało mi się jej skończyć. Może za niedługo. Ogólnie rzecz biorąc nawet mi się podobała, bo dałam jej 3/5⭐. Było ciężko mi się wkręcić, ale później już trzymała w napięciu i się wkręciłam. Polecam, gdy macie ochotę na thriller z silnymi bohaterami ;) Dalej wleciał całkiem przyjemny romans, tym razem nie young adult. Raczej podchodzę do takich z rezerwą, niezbyt lubię czytać o matkach i żonach ze średnim życiem, które zdradzają/są zdradzane i pojawia się mega gorący romans, który zamyka im klapki na ocz...

"Eksplozja na trzy serca" Flash Bang Meghan March

Hej hej,  "Eksplozja na trzy serca" to moja pierwsza okazja do zapoznania się z twórczością autorki. Zdecydowanie nie skupiłam się na opisie i wątek apokalipsy mnie zaskoczył. Mimo wszystko bardziej nie plus niż na minus, bo poczułam, że może być to coś innego. Niestety jak dla mnie autorka średnio sobie poradziła z poprowadzeniem akcji. Miałam wrażenie, że autorka po prostu wybrała sobie inne tło, które jako tako próbowała nakreślić, ale bez żadnej głębi i wsadziła do niej sceny erotyczne, bo wiadomo, że takie się sprzedają. Trochę szkoda, bo czuć zmarnowany potencjał. Porzucony wątek o uratowanej kobiecie z traumą, no bo w sumie nie chciała ona spędzać czasu z Rowan, czyli główną bohaterką, więc sobie po prostu była gdzieś tam w tle. Rowan w sumie też została porwana, ale obeszło się bez jakiejś głębi w tych wydarzeniach. Ogólnie cała książka była dość prosta i płytka, na jeden raz i raczej nie zapadnie w pamięć.  Nie będę się czepiać określeń podczas stosunku, bo jest to t...

#8 Recenzja "Podpalaczka" Stephen King

Hejo! Stephen King po raz drugi! Za niedługo pewnie będzie trzeci... Autor: Stephen King Tytuł polski: Podpalaczka Tytuł oryginału: Firestarter Wydawnictwo: Albatros Liczba stron: 510 Fabuła : Charlie McGee jest z pozoru zwykłym dzieckiem. Ucieleśnienie marzeń matki i ojca, ale jednocześnie ich największy koszmar. Mimo, że to, co działo się z rodzicami kilka lat wcześniej, nie powinno mieć związku z Charlie, w tym przypadku jest inaczej. Na wskutek eksperymentu tzw. "Próba Sześć", którego poddali się jej rodzice, dziewczynka została obdarzona zdolnością pirokinezy, za pomocą której potrafiła rozniecać ogień samą myślą. Charlie jest poszukiwana przez różne służby, tylko po to, żeby móc przeprowadzić na niej eksperymenty. Co się stanie z kilkuletnią dziewczynką, która ma problemy z kontrolowaniem swojej mocy? Czy ojcu uda się ją uchronić? Moja opinia: Nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Wiadomo, o Kingu już pisałam w ...